WOŚP 2020, Ty też opróżniasz domową skarbonkę?

Głęboko wierzę, że kiedyś będziemy bardziej angażować się w tę akcję, bo naprawdę warto. Pewnie jak już się przeprowadzimy nad morze, bo niedługo rozpoczynamy nowy etap w swoim życiu. Już się nie mogę doczekać! 

Liczymy, że Orkiestra znów pobije rekord, ale oglądając z Kasią w TV materiał pokazujący otwieranie puszek, nie ukrywaliśmy zdziwienia. Ja rozumiem, że każdy grosz się liczy, ale ludzie chyba za bardzo wzięli to sobie do serca. W niektórych puszkach były tylko i wyłącznie miedziaki, które zapełniały ją całą po brzegi. Ok, ok, fakt, „każdy grosz się liczy”, ale jak fajnie by było, gdyby tak każdy z nas po prostu zostawił swoją domową skarbonkę w spokoju, a wrzucił na WOŚP chociaż te 5 złotych. Cała puszka „piątaków” to byłoby coś! Dziwię się, bo w państwie, które żyje na kaczych łapach ludzi powinno być stać na pomoc, w końcu Jarek podwyżki obiecał. Popłynę dalej i powiem, że do puszek winno się wrzucać cichą składkę. Jak w kościele.

 

 

#stillnotdeadyet!

W setkach maili, których po prostu nie mam czasu czytać ani ja, ani mój manager, widnieje w temacie jedno, wciąż powtarzające się pytanie. „Gdzie jesteś?” Oczywiście na pewno nie chodzi o przedłużenie zamówionej przeze mnie 10 lat temu prenumeraty z odżywką przeciw powstającym zakolom w gratisie, tylko pewnie są to maile od fanów, czekających na mój kolejny wpis…  Czytaj dalej „#stillnotdeadyet!”

Zagraliśmy!

Gdzieś tam w internetach wyczytałem, że Owsiak jeździ autem za 250 tysięcy. Tylko? Jakieś mity, ale ok. Temu, który przypadkiem zajrzy tutaj i uzna, że nabijam kasę temu złodziejowi Owsiakowi… powiem tylko jedno. Bo mnie stać, biedaku. 

Ma teraz chłopak trochę na głowie…, więc… 

W ogóle to napisałem nieco więcej tekstu na ten temat, ale chyba lepiej zostawić to w spokoju. Ludzie i tak wiedzą lepiej.