Tryb EKO

Jakiś już czas temu obejrzeliśmy z Kasią program o życiu ludzi, którzy wyznają filozofię „slow”. Polega to na tym, że każdy członek rodziny po powrocie do domu odkłada wszystkie elektryczne urządzenia do szafki i spędza czas z rodziną. 

Po prostu chodzi o to, by na chwilę się zatrzymać, zwolnić, dać sobie szansę na popołudnie z książką lub na rozmowę z najbliższymi. Wyłączasz telefon i nagle znikasz. Nie ma Cię. Nic i nikt nie zakłóca Twojego wolnego czasu. Bez telewizora, konsoli, komputera. Do programu zgłosiło się kilka rodzin. Jeśli dobrze pamiętam, wyzwanie miało trwać miesiąc. Po tym czasie niektóre rodziny powróciły do starych nawyków, a inne polubiły swój nowy styl życia, tłumacząc, że dzięki temu wydajniej spędzają czas z rodziną, polepszając tym samym wzajemnie stosunki. Dzieciaki nie zamykały się już w swoich pokojach, a na przykład częściej czytały książki siedząc na sofie w salonie. 

No i dzisiaj powróciwszy z pracy właśnie przez moją głowę przeszła jedna taka myśl. Hej, zwolnij, wyluzuj! Przedstawiłem szybko pomysł Kasi i odłożyliśmy na bok nasze telefony, wyłączyliśmy komputery (w sumie to zabrałem jej telefon, siłą) i… zaczęliśmy się nudzić😏. No i co my teraz będziemy robić? – Zapytała Kasia. Na co ja, że no… zajmiemy się sobą! – Będę Ci patrzył głęboko w oczy – rzuciłem. Zrobiłem herbatki, zaczęliśmy rozmawiać i nagle… nagle zrozumiałem, że sam sobie ukręciłem łeb. Szefowa… zarządziła. Okazało się, że chyba mamy zbyt dużo wolnego czasu, a przecież już od dawna planowaliśmy małe porządki. W sensie – opróżnić szuflady, szafki, powyrzucać zbędne rzeczy – nie jesteśmy przecież brudasami, sprzątamy na bieżąco! Szefowa częściej!  

K: Ja tak nie potrafię bezczynnie siedzieć i nic nie robić. Już mi się chce spać, muli mnie, muszę coś zrobić.
Ł: Ale co bezczynnie, co nic nie robić? Ale co spać?
K: Mam pomysł! 

To ja już wiedziałem o co chodzi. Nie do końca o to mi chodziło mówiąc „odłużmy telefony i zapomnijmy o całym świecie”, ale no… dobra jest. A poza tym ja tam akurat potrafię siedzieć bezczynnie i nic nie robić. Kasia wtedy pyta – co robisz? Nic – odpowiadam. Ona na to – jak nic? A ja znowu – no nic. Na co ona – Hm, jakiś dziwny jesteś dzisiaj🧐🤔… 

Nie rozumiem, kobiety naprawdę zawsze o czymś myślą? Muszą? Nie możecie na chwilkę tylko, na chwilunię, pomyśleć o… próżni? No i dobra, bo już mi się pomysły na nowy tekst pojawiły, a co by od tematu za daleko nie uciekać…

… nie wiadomo skąd i jak, nagle pojawiło się 5 dużych worów z całkowicie nieprzydatnymi rzeczami… 

I w ten oto sposób zainwestowaliśmy w dom. Pojechaliśmy do IKEI i kupiliśmy osobne pojemniki na plastik, szkło, odpady. Już od dawna segregujemy śmietki, ale upychamy to w co popadnie. Teraz wszystko jest na swoim miejscu. Pojemniki pasują dosłownie co do centymetra. No więc z dumą informuję, że przełączamy się w tryb eko. Fajny mamy ten kantorek na gadżety, czasem jak chrapię Kasia mnie tam zamyka. I wstawia pranie. 

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

A to wszystko wyszło tylko dlatego, że mieliśmy zbyt dużo wolnego czasu. Myślę, że będziemy częściej  rezygnować z życia w trybie „fast” na rzecz tego „slow”. Trzeba jednak postawić jasne granice i drobne wyjątki. Nie wolno zamykać klapy od laptopa kiedy piszę tekst na bloga. Nie wolno wyłączać konsoli kiedy gram. A już na pewno nie wolno zabierać telefonu kiedy bezmyślnie przesuwam po ekranie kciukiem. I wtedy, Kasiu, dogadamy się! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s