Pomimo, że początek naszej znajomości był trochę deszczowy, bardzo polubiliśmy Pragę. Nawet jeśli ona nie za bardzo lubi rolkarzy, a biegaczom lubi co najwyżej wykręcać kostki na brukowych ścieżkach, ale tak to przecież bywa w starych częściach miasta 🙂 

Ale wzięliśmy rolki, w końcu przyjechaliśmy tu samochodem. Kasia czasem komentuje – „znowu te rolki, wszędzie na tych rolkach byś chciał jeździć!” 😀 No w zasadzie… tak! Czasem przydałaby się chociażby hulajnoga, by mieć nieco większy zasięg. I może wreszcie jechalibyśmy sobie spokojnie, powoli! Tylko miasto musi być duże, bo w Pradze, te 20 km na nogach wystarczy, by zwiedzić wszystkie ciekawe zakamarki. Praga jest fajna, zresztą z Kasią każde miejsce jest fajne. Z Kasią Ci się upiecze!