Zrobiliśmy dzisiaj jeden z najnowszych programów Chodakowskiej. Ja – szczęśliwy, że udało mi się dotrwać do końca, Kasia – smutna, że był tak krótki. Ja –  ćwiczę, by schudnąć, Kasia – by stać się maszyną do zabijania! Ja… czołgałem się po podłodze, Kasia… narodziła się na nowo. 

Faceci zazwyczaj mają problem, by przyznać, że ćwiczą z Chodakowską. A może po prostu z nią nie ćwiczą? Pamiętam jak kiedyś przyznałem się w gronie facetów, że razem z Kasią ćwiczymy z Ewą, po czym usłyszałem… no może niekoniecznie głos krytyki, ale, że „lepiej zrobić XForce-coś-tam”. O, serio? Tak jakby trzeba było znaleźć sobie jej męskiego odpowiednika, tak jakby ćwiczenia z Chodakowską uderzały w męskie ego. Faceci nie potrafią znieść, kiedy kobieta jest od nich lepsza, ja chyba nie mam z tym problemu. Może i niejedna zrobi więcej pompek ode mnie, ale kto zje więcej czekolady? No kto?

Myślimy, by zapisać się na kolejny nabór „Selekcji”, ale w tym roku chyba nie damy rady. Nie ma już miejsc, a przed nami jeszcze wakacje! 🙂 Cena całkiem spoko… pójdziemy na to, na bank!

selekcja

Selekcja to treningi od poniedziałku do piątku, dzień w dzień, od 6 rano, przez 2 miesiące! Do wczesnego wstawania można się przyzwyczaić, do… do wszystkiego można się przyzwyczaić. Miałem coś jeszcze napisać, ale ktoś mi przeszkodził i już nie pamiętam…

K: Ukiiii???
Ł: Ee???
K: No wieeeesz…
Ł: Herbatki? Gumi? Wodi?
K: Yhmmmm…

No to idę. Przyzwyczaiłem ją…