Byliśmy dziś na targach Retro Motor Show, bo lubimy samochody. Stare auta mają duszę, nie ma co do tego wątpliwości. Mnie zachwycały auta same w sobie, Kasię… ich kolory. Szła jakiś metr za mną i ciągle się oglądałem, żeby jej nie zgubić. 

Dokładnie tak samo lubimy zakupy. Wtedy to ja idę metr za Kasią, czasem z pochyloną głową, liczę kroki lub robię różne inne dziwne rzeczy, bo nie potrafię się skupić na tym co mamy kupić. Nawet jeśli chodzi o zakup spodni czy koszuli… dla mnie. Ale to nie tak, żebym był wtedy nieszczęśliwy, nawet się uśmiecham kiedy mijamy sklepy z elektroniką! Wtedy ta odległość się lekko zwiększa… 

Trudno powiedzieć, że zmontowałem filmik, ja po prostu wrzuciłem sceny do programu i… to tyle. Ale jest tak beznadziejny, że wrzucam tylko parę fotek i dam sobie z tym spokój. W sumie mógłbym zrzucić wszystko na światło. Tak strasznie odbijało się od samochodów, gdyby nie to moje zdjęcia mogłyby trafić na okładkę magazynu AutoŚwiat. Wszystko przez to światło. Światło jest kluczowe… 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Edit: 

K: Hahaha co to są za zdjęcia!? Hahaha!
Ł: Fajne?
K: Hahaha…, mój fotograf… 

Także tego, nie mam „oka”. Ale przynajmniej można się pośmiać. 🤣