Selekcja – 13 tydzień (5-9.02)

Wreszcie treningi nabierają innego charakteru, bo doszły obciążenia. W Zeszłym naborze baliśmy się tej chwili, w tym… długo wyczekiwaliśmy. Nasza wieża wciąż stoi, w końcu zapłacone, ale i tak bardziej jaram się już multisportem, sory no, ale… czas na „dobrą zmianę”. PEACE ✌️. 

Wystarczy niewielkie obciążenie, trochę powtórzeń, góra kilka serii, a już czuć zakwasiory w łapach. Podczas naszej pierwszej selekcji chyba nie było tak źle, ale może tylko dlatego, że byliśmy bardziej systematyczni. Nie mieliśmy żadnej przerwy, pewnie dlatego nic nas nie bolało albo bolało, ale… mniej? Z uwagi na poniedziałkowe testy (na których nie byliśmy, jak obiecałem), treningi zostały przesunięte o jeden dzień. W związku z tym zamiast w czwartek „pluton egzekucyjny” odbył się w piątek. Ostatecznie wstałem tego dnia z łóżka i poszedłem, ale z wielkim bólem. Nie tylko w mięśniach, bo już miałem odpuścić, ale zerwałem się na równe nogi po tym jak już dawno wyłączyłem wszystkie „drzemki”. Kasia nie, ona była dzielna. No dobra, oprócz poniedziałku odpuściem sobie jeszcze czwartkowy trening, Kasia poszła, a kiedy wróciła do domu… ja, totalnie zaspany, podobno powiedziałem – „Kasia nic nie spałem czekałem na Ciebie” – po czym znów zamknąłem oczy i zacząłem chrapać 😅. 

Ale prawie wszyscy chodzą w kratkę, mają swoją wieżę i wyciągają te swoje klocki. Dla niektórych ona już runęła, pojawili się może kilka razy i już więcej nie przyszli. Strata kasy, ale co kto lubi. Najbardziej systematyczni są nowi, dla których to pierwszy nabór, starzy wymiękają, trenerzy pewnie też chcieliby sobie odpuścić na moment, niestety… nie mają wyboru, przynajmniej do przyszłego tygodnia, bo podobno zatrudnili już nowych, no zobaczymy. Tak czy inaczej będą musieli przychodzić, by chociażby ich sprawdzić. Nie spuszczą ich szybko ze smyczy, to nie w ich stylu. Zapytaliśmy Pawła wprost czy ma siłę tak codziennie z nami trenować? Bez wątpienia ma olbrzymią motywację, bo jak nie on… to kto? Prowadząc trening wykonuje wszystkie powtórzenia na pełnym gazie, co pewnie jest dla niego męczące, ale kiedy ćwiczył zawodowo przyznał, że robił takich treningów po trzy dziennie i stara się wrócić do tej formy. No nieźle, nieźle. Mnie tam jeden trening w ciągu dnia wystarczy 🤫… 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s