… beze mnie 😦 

Ja w tym czasie byłem na jednym z kursów, na które wysyła mnie moja firma. Spędzałem przemiło czas z kolegami z pracy. Ona – narzeka na wszystko na co zwykły człowiek po prostu nie zwraca uwagi, on – on jest nawet spoko. Trochę tęsknie za moją poprzednią pracą, gdzie żadne zadanie nie sprawiało mi problemu i zawsze kończyłem dzień z nowym dowcipem w rękawie, ale cóż, chcąc rozwijać się informatycznie w innej specjalizacji, muszę się trochę przemęczyć. No, a tak bym był w Zakopanem…, ale po zmontowaniu tego filmiku poczułem, że byłem obecny duchem!